Zwiedzanie Twierdzy Włocławek

Zwiedzanie Twierdzy WłocławekPozostałości „twierdzy Włocławek” nie są łatwe do zwiedzania. Poszczególne obiekty rozsiane są na dużym obszarze tworząc kilkudziesięciokilometrową linię. Znaczna część obiektów znajduje się na terenach leśnych, pozostałe na polach uprawnych i na terenach prywatnych.

Niestety nie ma żadnego oznakowania, nie jest dostępny żaden przewodnik po tych obiektach, odszukanie poszczególnych schronów jest niemożliwe dla osób nie posiadających dobrego przygotowania i nie umiejących pozyskiwać informacji bezpośrednio u źródła.

Sporo schronów jest zupełnie niedostępnych (znajdują się na ogrodzonych działkach), inne dostępne są wyłącznie sezonowo (szczególnie te na polach uprawnych, dostępne tylko w niektórych okresach agrotechnicznych). Odwiedzanie obiektów na polach wiąże się też z ryzykiem oporu ze strony właścicieli – do schronów nie ma dróg lub ścieżek, więc dojście możliwe jest jedynie po uprawie, która może być przy tym niszczona.

W lasach odnalezienie schronów bez posiadania dokładnych namiarów jest niemożliwe, nawet posiadając informacje o przybliżonym położeniu obiektu można go ominąć i nie zauważyć. Sam krążyłem kilka godzin wokół schronu zanim go odnalazłem, a miałem w miarę dokładny namiar na niego. Co więcej, odwiedzając go drugi raz bez GPS znów zeszło mi zanim go odnalazłem.

Nie chcę tworzyć tutaj poradnika dla „zdobywców” bunkrów, ale przed każdą wycieczką w teren trzeba się dobrze przygotować, zwłaszcza wchodząc do lasu. Należy też pamiętać o swoim bezpieczeństwie, w trakcie wycieczek w teren kleszcze i komary okazywały się najmniejszym problemem – nie trudno na polach i w lasach spotkać dzika, lisa czy dużego psa.

Mimo tych wszystkich trudności i zagrożeń zachęcam wszystkich zainteresowanych do wycieczek w teren – satysfakcja z odnalezienia tobruka jest świetnym uczuciem, lepsze to niż siedzenie przed telewizorem. Dobre buty, odpowiedni strój, aparat fotograficzny, prowiant, mapa i dużo wytrwałości – tylko tak uda się Wam zdobyć „twierdzę Włocławek”.

Przy tej okazji małe wyjaśnienie – nie będę podawał dokładnych namiarów GPS ani zamieszczał szczegółowych map z rozmieszczeniem poszczególnych schronów. Nie zrobię tego z kilku powodów, jednym z nich jest chęć „ochrony” niektórych obiektów przed przypadkowymi osobami, które mogą je wziąć na cel jako źródło złomu. O innym powodzie dowiecie się za jakiś czas – będzie mała niespodzianka.

Póki co ruszajcie w teren, sądzę, że zdjęcia i zamieszczone tutaj informacje dadzą Wam wystarczająco dużo, by odnaleźć większość obiektów. Gdybym ja miał takie źródło zanim ruszyłem na podbój „twierdzy” poszłoby dużo łatwiej i szybciej, ale pewnie satysfakcja byłaby mniejsza...

Mariusz Pracki

Dodaj komentarz

Zachowaj kulturę i nie spamuj!
Komentarze będą opublikowane dopiero po zatwierdzeniu przez administratora.

Kod antyspamowy
Odśwież